Blog

mój styl

Jak odnalazłam mój styl

Czym jest sztuka kreowania stylu?

Jest połączeniem elementów składających się na wizerunek, które współgrają z typem urody oraz z potrzebami i osobowością człowieka. Dopiero połączenie tych elementów w jedną całość tworzy niepowtarzalny styl. Jak to zrobić? Przede wszystkim zastanów się w jakich ubraniach dobrze się czujesz i co bedzie pasować do twojego trybu życia. W drugiej kolejności należy poznać właściwości swojej sylwetki, jej proporcje oraz wady i zalety. Czyli nic innego, jak wykonać analizę swojej figury (pomocny link). Następnie, na postawie karnacji, barwy tęczówki oraz koloru włosów należy określić swój kolorystyczny typ urody. I tu z pomocą przychodzi analiza kolorystyczna. Możesz spróbować określić swój typ samodzielnie (przydatny link)  lub skorzystać z pomocy eksperta.

Pewnie większość z Was, nie ma pojęcia co to jest analiza kolorystyczna typu urody i jakie daje korzyści. Ja też nie miałam, dlatego chciałabym wam przybliżyć ten temat. W tym artykule możecie przeczytać o szczegółach analizy kolorystycznej, dziś natomiast chciałabym napisać o tym, jak świadomość kolorów, które wspólgrają z moją urodą wpłyneła na mój styl.

Jak odnalazłam mój styl

Kiedyś nie mając tej wiedzy co teraz, wybierałam ubrania, które akurat były modne lub -co gorsze- były na promocji. W konsekwencji w mojej szafie znajdowało się wiele ciuchów, a mimo to, nadal nie wiedziałam co na siebie włożyć. Najgorsze było to, że nie potrafiłam zestawić ze sobą swoich ubrań. Nic dziwnego, skoro w mojej garderobie znajdowały się często przypadkowe ciuchy w przeróżnych kolorach i wzorach, które ciężko było połączyć ze sobą. Czy Ty też znasz to uczucie?

Na szczęście dziś już wiem, że nie ilość, a jakość stanowi o dobrej garderobie, czyli takiej, która mimo małej ilości elementów jest praktyczna i -co najważniejsze- podkreśla atuty mojej sylwetki i eksponuje urodę.

Charakterystyka mojego typu urody

Nie należę do wysokich osób, jedyne 160 cm wzrostu, przy wadzę ok 52 km czyni mnie osobą szczupłą, jednak brak mi wyraźnie kobiecych kształtów (mały biust i płaska pupa). Dlatego najważniejszym zadaniem w moich stylizacjach jest wydłużyć moją sylwetkę, wydobyć talię (mam dość małe wcięcie w pasie) oraz wyrównać lekką dysproporcję między większym obwodem bioder a obwodem ramion (ok 6cm). I oczywiście dodać jej troche kobiecości.

Gdybym miała przyporządkować moją sylwetkę, do któregoś z pośród 5 typów ( klepsydra, trójkąt, odwrócony trójkąt, prostokąt, koło), to byłabym prostokątem z większymi biodrami. Fasony, które najlepiej eksponują moją figurę, powinny być dopasowane w dolnej części (od pasa w dół) a nieco szersze u góry. A jak  z wzorami i kolorami? Ciemnej na dole, a wzorzyście w górnej części sylwetki, a zwłaszcza w okolicach biustu. Plus koniecznie podkreślenie talii. Powinnam unikać bezkształtnych i zbyt luźnych ubrań, gdyż wyglądam w nich jak w worku. Mile widziane obcasy, które dodadzą mi kilka cm. To tak po krótce. Większość z tych zasad stosuję na co dzień, choć zdarzają się wyjątki. Np. przez ostatni rok chodziłam w butach na płaskim obcasie, gdyż byłam po złamaniu kości śródstopia i wygoda była dla mnie ważniejsza. Czasem zakładam wzorzyste, różowe lub białe spodnie, a ciemniejszą bluzkę, a to dlatego, że celowo chce zwrócić uwagę na swoje biodra. W końcu duża pupa ostatnio stała się modna.

Analiza kolorystyczna mojego typu urody

Na podstawie analizy kolorystycznej, czyli kolorów zawartych w mojej skórze, włosach i oczach okazało się, że barwy, której najlepiej wyeksponują moją urodę to kolory chłodne i czyste (mój typ urody wg 12 typów urody to Chłodna Pani Zima- cool winter). Z pośród pasujących mi odcieni, wybrałam sobie 4 kolory podstawowe i 4 kolory uzupełniające. Plus kolor biżuterii, w moim przypadku srebro/białe złoto. Do barw podstawowych należą: biel, czerń, granat i szary, a do uzupełniających błękit, fuksja, malina, turkusowa zieleń. Kolory podstawowe stanowią aż 80% moich ubrań, natomiast pozostałe kolory uzupełniają moją garderobę. Barwy te wykorzystuję również w makijażu.

Chłodna Pani Zima

 

 

Chłodna Pani Zima

 

Moja baza ubraniowa

Uwielbiam czystą biel, która bardzo często pojawia się u mnie w szafie w postaci koszul, bluzek a latem spodni i sukienek. Po czarny częściej sięgam zimą, zdecydowanie butów i bluzek z długim rękawem mam najwięcej w tym kolorze oraz wyrobów skórzanych. Przepadam za granatem i jeśli tylko mam możliwość, to chętniej go wybieram zamiast czerni (mam dwa płaszcze jesienne w różnych odcieniach granatu). Fuksja to mocny kolor, więc korzystam z niej ostrożnie. Mam różową sukienkę na specjalną okazję, spodnie i topy, które noszę latem oraz kilka dodatków takich jak fuksjowe szpilki, czy apaszkę. I oczywiście pomadka to zdecydowanie mój must have niejednej stylizacji. Malina oraz soczysta zieleń to kolory po które coraz częściej sięgam w swoich ubraniach. Szary to mój  faworyt na co dzień. Błękit pojawia się w koszulach do pracy i przede wszystkim w ciuchach z dżinsu. A oto kilka moich stylizacji i przykłady makijażu.

mój styl

Moja droga do stylu

Jakie są największe korzyści ze znajomości własnego typu urody?

Planując zakupy, dokładnie wiem po co idę do galerii handlowej. Wchodząc do sklepu, nie przeglądam ubrań w innych kolorach i fasonach niż “moje”, a zatem nie tracę czasu. Kupuje dokładnie to, po co przyszłam. A każdy element mojej garderoby daje się zestawić z pozostałymi, tak więc nawet prz małej ilości ubrań, mogę stworzyć naprawdę dużo setów. Dzięki temu wydaje mniej na ubrania, a zaoszczędzone pieniądze mogę przeznaczyć na swój rozwój lub przyjemności. Podobnie jest z wizażem. Wiem jaki kolor włosów mi pasuje, wiem jakie kolory pomadek, dlatego już nie kupuję kosmetyków, które nie współgrają z moją urodą.

Uważam, że jedynie akceptując to, co dała nam natura i podążając za tym, osiągniemy swój indywidualny i niepowtarzalny styl, który będzie w harmonii z naszym wyglądem. W moim przypadku sprawdziło się to w 100%.

Jeżeli potrzebujesz więcej porad w kwestii stylu to zapraszam Cię do mojej grupy dla kobiet w stylu REFASHION.

fb w stylu refashion